Czesto znajdowalam go uspionego z glowa na golej podlodze

Często znajdowałam go uśpionego z głową na gołej podłodze. Zwijałam jego kocyk i podkładałam mu pod głowę zamiast poduszek; spał zazwyczaj aż do końca zajęć. Były częste doniesienia dyżurnych szkoły, że Johnny zaczepiał i dokuczał innym dzieciom po wyjściu z klasy. Chociaż do moich wysiłków przyłączyli się kierownik szkoły i pielęgniarka, Johnny nie przystosował się do grupy przedszkolaków. Coraz bardziej czułam się niezdolna poradzić sobie z tym problemem. Psycholog pomaga. Wreszcie zdecydowałam się prosić psychologa szkolnego, aby zbadał Johnnyego. Następujące dane podaję z jego notatek: Pierwsze spotkanie Johnny siedział na podłodze we wgłębieniu o kubaturze mniej więcej trzech stóp kwadratowych. Podniósł oczy na chwilę, aby popatrzeć na mnie. Potem wrócił do skulonej pozycji, bardzo zamknięty w sobie. Usiadłem przy nim na podłodze i zacząłem do niego mówić. [patrz też: kabiny toaletowe, amlodypina, promazyna ]

Powiązane tematy z artykułem: amlodypina kabiny toaletowe promazyna