Nastepnego dnia wrócil i znowu zajal swoje stanowisko przy moim biurku

Następnego dnia wrócił i znowu zajął swoje stanowisko przy moim biurku. Jego matka przyszła i bardzo mnie przepraszała. Powiedziała, że ojciec ukarał go bardzo surowo. Do końca roku Johnny nie był przez dzieci przyjęty. Na skutek wspólnej decyzji matm, kierownika szkoły i mojej zatrzymano go w przedszkolu na następny rok. Powrócił do szkoły znowu eskortowany przez starszego brata. Zrobiłam specjalny wysiłek, aby go powitać w tym dniu rozpoczęcia roku, chociaż byłam bardzo zajęta przyjmowaniem 70 innych dzieci. Pomimo mego powitania, wycofał się do kąta w szatni, gdzie był z trzech stron osłonięty, siedząc za szafą w rogu, Potem codziennie, przyszedłszy do szkoły, chował się w swojej małej niszy Nie zaprzyjaźnił się z żadnym dzieckiem, toteż nie mogłam otrzymać pomocy ze strony dzieci w moim zadaniu. Zaniosłam mu kocyk wraz z ołówkami, papierami i zagadkami. Po wybuchu złości Johnnyego w poprzednim roku postanowiłam nie zmuszać go and też nie podniecać go w oporze. W miarę możności starałam się dzielić mój czas pomiędzy niego a inne dzieci. Jednego dnia zrobił dokładny rysunek samolotu z kołami, śmigłem i kabiną. Umieściłam jego rysunek na naszej tablicy obwieszczeń i pochwaliłam przed całą grupą. [hasła pokrewne: Fordanserki, borówka amerykańska sadzonki, agencja statystów ]

Powiązane tematy z artykułem: agencja statystów borówka amerykańska sadzonki Fordanserki