Nawiazanie porozumienia trwalo pare minut

Nawiązanie porozumienia trwało parę minut. Jak zwykle pierwsze wypowiedzi były Nie. Po kwadransie zaczął rozmawiać swobodniej. Nawiązując do obrazka, który narysował dla mnie na poprzednim spotkaniu, zapytał, czy mam go nadal. Prosił, abym przyniósł klocki i konie do wspólnej zabawy, gdy przyjdę następnym razem, 5. X. Czwarte spotkanie. Na początku Johnny był usposobiony bardzo negatywnie. Odmówił pójścia do osobnego pokoju, gdzie jak wiedział, przygotowano dla niego zabawki. Znowu bawiliśmy się w hallu, łączącym się z pokojem przedszkolaków. Ulepił bałwana z gliny, zniszczył go i ponownie zrobił Inną postać z naszyjnikiem. Oderwał głowę i uderzył nią o ścianę. Potem zaczął bawić się innymi zabawkami i znowu wrócił do gliny, budując płot; tak aby inne dzieci nie mogły się dostać. Lepił kule z gliny i lekko popychał je w kierunku moich stóp. Stopniowo zaczął rzucać nimi coraz silniej, mierząc najpierw w moje stopy, pot em w nogi, w moją osobę, a w końcu w głowę. [przypisy: hurtownia portfeli, promazyna, agencja statystów ]

Powiązane tematy z artykułem: agencja statystów hurtownia portfeli promazyna